Kiedyś w ringu wyglądał niczym gladiator. Potężne bicepsy, każdy mięsień wyrzeźbiony - budził grozę. Odkąd jednak przestał boksować, stracił nie tylko pasy absolutnego bokserskiego czempiona wagi ciężkiej, ale i idealną sylwetkę.
Teraz Mike'owi "Bestii" Tysonowi (42 l.) urósł pokaźny brzuch, ledwie mieści się w szerokiej koszuli, wyglądem zaczyna przypominać początkującego sumitę.
Kiedyś mówiło się o nim, że jest "najgorszym człowiekiem na świecie". Teraz można go nazwać "najbardziej zapasionym", budzi tylko politowanie. (z tym politowaniem to przesada bo tego pismaka ze szmatławca jakim jest SE pewnie by zdmuchnol dop. Tycho)