Cro Cop wycofał się z DREAM 4 ale ostrzy zęby na Le Bannera
Gwiazda PRIDE wirtuoz niszczących wysokich kopnięć, wycofał się z pojedynku grapplerskiego z Ralek'em Gracie. Oficjalnym powodem jest kontuzja kolana. Wszyscy wiemy jak to z kontuzjami w sportach walki bywa czy są czy nie ma można je wykorzystać, swoja droga Mirco miał o wiele więcej do stra,cenia niż do zyskania walcząc na zasadach które odbierały mu jego największe atuty.
Kolano CroCopa nie jest mocno uszkodzone, ale wycofanie się z walki na Dream 4 jest argumentowane tym że jeżeli Mirek ma być w 100% sprawny na walkę z Jeromem LeBannerem na gali Dream 5, 21 lipca w Osace., to potrzebuje więcej czasu na rekonwalescencje.
Cro Cop ostatnimi czasy zaczyna wracać do formy po 2 przegranych w Oktagonie (Gonzaga i Kongo obili Mirasa) i z łatwością znokautował Tatsuya Mizuno podczas DREAM 1. Mirco zapowiedział że po 3 zwycięstwach wróci do UFC w 2009 r. by "zmyć plamę na honorze". Na drodze do planów Mirco teraz stanie Le Banner
Cro Cop i LeBanner walczyli już ze sobą podczas gali K-1 w 1996 roku. Chorwat wygrał z Francuzem przez niejednogłośną decyzję.
Le Banner nie walczył w formule mma od 2006 roku, Mirco z kolei ewidentnie nie lubi parteru wiec prawie pewne jest ze walke rozstrzygnie huragan kopnięć i ciosów. NIC TYLKO CZEKAĆ!