Tomasz Adamek, były zawodowy bokserski mistrz świata, nie miał problemów z pokonaniem w rankingowej walce w Chicago Amerykanina Gary'ego Gomeza. Teraz Polaka czeka kolejna walka o mistrzowski pas federacji IBF w wadze junior ciężkiej z Stevem Cunninghamem, do której dojdzie najprawdopodobniej w październiku.
Od początku walki z Gomezem inicjatywa należała do Adamka, który bombardował rywala ciosami. Amerykanin ograniczał się głównie do obrony. Przed siódmą rundą Gomez, sygnalizując kontuzję ręki, zrezygnował z dalszej walki i opuścił ring, doznając w ten sposób pierwszej porażki w karierze przed czasem.
Nieoficjalnie mówi się, tak przynajmniej twierdzili sekundanci Amerykanina, nawet o złamaniu ręki, ale nie można wykluczyć, że Gomez miał dość lania od Polaka.
Dla Adamka była to 35. wygrana na zawodowym ringu. Pokazał, że w takiej formie jest w stanie wygrać z Cunninghamem i odebrać mu pas IBF, należący wcześniej do Krzysztofa Włodarczyka.
W ringu w Chicago zaprezentowali się też inni polscy bokserzy (rywalami byli Amerykanie) - wygrane przed czasem zanotowali Mariusz Wach (w wadze ciężkiej z Ericem Boose'm) i Piotr Wilczewski (w junior półciężkiej z Thomasem Reidem), natomiast Andrzej Fonfara (kat. średnia) przegrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie z Derrickiem Findleyem.