Dawid Kostecki może niedługo zostać bokserskim mistrzem świata w wadze półciężkiej federacji WBC! Zawodnik grupy Bullit KnockOut Promotions ma bić się 4 października z Rumunem Adrianem Diaconu o pas najbardziej prestiżowej federacji - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Rumun jest tymczasowym mistrza świata WBC. Jego promotor domaga się, by federacja pozbawiła tytułu "regularnego" czempiona Chada Dawsona i przyznała go Diaconu. Podstawą żądań Rumunów jest fakt, że do 7 lipca nie otrzymali oni podpisanego kontraktu ze strony Dawsona, który został mistrzem po zwycięstwie nad Tomaszem Adamkiem. Obecną sytuację zamierza wykorzystać Andrzej Wasilewski, promotor Kosteckiego (8. w rankingu WBC).
- Rumuni wygrali przetarg z promotorami Dawsona. Postawili na szalę 1,8 mln dolarów, a Amerykanie o 400 tysięcy dolarów mniej. Dlatego walka miałaby się odbyć w Bukareszcie, co nie podoba się Dawsonowi. Nie śpieszy mu się do Rumunii i w najbliższych dniach oficjalnie straci mistrzowski pas. A promotorzy Diaconu już zgodzili się, by ich bokser bił się z Kosteckim. Termin jest zarezerwowany na 4 października - mówi nam Wasilewski.