IO 2008 Taekwondo - Kubańczyk kopnął sędziego w głowę
Kubański reprezentant w taekwondo został dożywotnio zdyskwalifikowany po tym jak kopnął sędziego po kontrowersyjnie przegranym pojedynku.
Tego jeszcze na igrzyskach w Pekinie nie było! Niezadowolony z porażki zawodnik... pobił sędziego! Do incydentu doszło podczas walki o brązowy medal olimpijski w taekwondo w kategorii ponad 80 kg. Gdy sędziowie zdecydowali, że przypadnie on Kazachowi Armanowi Chilmanowi, na matę wpadł rozwścieczony trener reprezentacji Kuby, głośno wyrażając swoją opinie na temat poziomu sędziowania. Oskarżył arbitrów o ustawienie meczu, a rywala o proponowanie łapówki.
W tym samym czasie jego zawodnik Angel Valodia Matos wyładowywał frustrację po przegranej walce na asystencie sędziego głównego. Zszokowani widzowie zobaczyli to czego nie powinno być na żadnej sportowej arenie. Kubańczyk potężnym kopniakiem w twarz położył na deski szwedzkiego arbitra Chakira Chelbata. Awanturnika obezwładniono i wyprowadzono z hali.
Za ten czyn Matos został dożywotnio zdyskwalifikowany przez Światową Federację Taekwondo. Ten sam los spotkał jego trenera Leudisa Gonzaleza. Obaj nie chcieli przeprosić za skandaliczne zachowanie.
Co rozwścieczyło Kubańczyka? Matos prowadził z Chilmanowem, gdy po ciosie rywala padł na matę i przez ponad minutę czekał na interwencję medyczną. Zamiast tego został zdyskwalifikowany, bo według przepisów taekwondo taka przerwa nie może być dłuższa niż 60 sekund. Gdy czas upłynął sędziowie uznali zwycięstwo Kazacha.
To nie pierwszy nieprzyjemny incydent, do którego doszło w sobotę podczas turnieju taekwondo. Po proteście ekipy brytyjskiej sędziowie zmienili wynik walki ćwierćfinałowej, ogłaszając zwycięstwo Brytyjki Sarah Stevenson nad dwukrotną mistrzynią olimpijską Chinką Chen Zhong.
Teakwondo: Sędziowie oszukali, ale sprawiedliwość zatriumfowała
ps. Jak dobrze się ów kubańczyk zakręci to może dorobić. Teraz wszyscy na świecie go znają i na pewno jego walka np. full kontakt kickbokserska dobrze by się sprzedała, a te kopnięcie na pewno nie było "potężne" tylko zaczepna mawaszka z nogi wykrocznej sędzia bidulka pewnie nawet obrażeń żadnych nie ma :D - dop. Tycho
zrodlo: sport.pl